Aktualności: pokaż

28.09.2011, 11:50

Nie każdy może grać w dwóch klubach jednocześnie. 18-letnia Roksana Brzóska ma jednak taką możliwość. Siatkarka UKS ZSMS Poznań występuje w swoim macierzystym klubie w rozgrywkach juniorek, grając jednocześnie w barwach II-ligowego Sokoła Mogilno.

Jak to się stało, że Roksana Brzóska reprezentuje barwy dwóch klubów? Takie rozwiązanie jest możliwe tylko w przypadku zawodników młodzieżowych. Siatkarka UKS ZSMS Poznań została wypożyczona na nadchodzący sezon do II-ligowego Sokoła Mogilno. W tym kujawsko-pomorskim zespole nie ma jednak drużyny juniorek, w której zawodniczka mogłaby się rozwijać. W tej sytuacji ma prawo grać w drużynie młodzieżowej w swoim macierzystym klubie. - Rozwiązanie, które umożliwiało mi grę w II lidze oraz w zespole juniorek UKS ZSMS zaproponował mi trener Marek Tuszyński. Dzięki temu nie tracę roku rozgrywek młodzieżowych - mówi siatkarka.

Nowa zawodniczka Sokoła zadebiutowała w oficjalnych rozgrywkach w miniony weekend. Mogilnianki rozgrywały pierwszy w tym sezonie mecz II ligi w Szczecinie z miejscowym Piastem. - Głównym powodem podjęcia decyzji o grze w Sokole była chęć spróbowania czegoś więcej, tzn. gry w II lidze. Chcę sprawdzić swoje umiejętności i zobaczyć, czy podołam temu zadaniu. Dziewczyny są bardziej ograne, w rozgrywanych meczach jest wyższy poziom, a to pozwala mi na zdobycie większego doświadczenia.

Czy ciężko było wkomponować się w zespół? - Pierwszy spotkanie było trudne. Nie ukrywam, iż było mi ciężko, gdy dowiedziałam się, że większość dziewczyn jest starsza ode mnie nawet o 5 lat. Poznanie ich umożliwił mi obóz w Iławie, który trwał prawie dwa tygodnie. Podczas tego zgrupowania świetnie zgrałam się z dziewczynami. W drużynie panuje dobra atmosfera, a to jest bardzo ważne w grach zespołowych. W Mogilnie, podobnie jak w Poznaniu będę grała jako przyjmująca, co jest dla mnie bardzo ważne, ponieważ uzyskam cenne doświadczenie na tej pozycji.

Koleżankę z drużyny chwali kapitan mogileńskiego zespołu, Michalina Wojciechowska. - Roksana jest bardzo skoczna, dynamiczna, z wielkim potencjałem. Powiedziałabym, że taki nieoszlifowany z niej diament. Trzeba nad nią trochę popracować i za parę lat może zajść daleko - mówi środkowa Sokoła. - Jako osoba - jest bardzo radosna, uśmiechnięta, koleżeńska, otwarta i mimo tego, że jest jedną z najmłodszych zawodniczek, dobrze się zaaklimatyzowała w zespole. Na pewno będzie stanowiła o sile Sokoła, bo nie ma co ukrywać, że w tej chwili jest liderką na lewym skrzydle, zarówno w przyjęciu jak i sile ataku. Jako jedyna zagrywa z wyskoku, co jest bardzo efektowne, często również efektywne i na pewno spodoba się kibicom.

Z gry swojej zawodniczki w II lidze zadowolony jest również trener UKS ZSMS, Marek Tuszyński. W Poznaniu siatkarka mogłaby grać jedynie na poziomie III-ligowym. - Roksana Brzóska przygodę z siatkówką rozpoczęła stosunkowo późno, bo dopiero w połowie gimnazjum - wspomina szkoleniowiec. - Jest to zawodniczka, która nie ma jakiegoś dużego stażu treningowego, ale dzięki swojemu charakterowi i pracy zrobiła bardzo duży postęp. Dziewczyna o bardzo dobrych warunkach fizycznych - może nie tyle imponuje wzrostem, co motoryką. Bardzo skoczna, zwinna, szybka. Najkorzystniej byłoby, gdyby grała u nas cały czas, ale wiadomo, że nie chodzi o to, aby dziewczynę "blokować". Jeżeli ma możliwość, aby gdzieś zaistnieć wyżej to dobrze, bo dzięki temu się rozwija. Układ, w którym Roksana w UKS ZSMS gra w juniorkach, a w Sokole Mogilno w seniorkach jest korzystny dla obu stron.

- Nie będzie łatwo... Tym bardziej, że jestem w klasie maturalnej, więc muszę więcej czasu poświęcić na naukę - mówi Roksana Brzóska. - Mogilno znajduje się 80 km od Poznania, a w tygodniu mam dwa treningi, na które muszę dojechać. Oprócz tego mam dwa razy dziennie treningi w ZSMS i staram się dawać z siebie 100%. Mam nadzieję, że zarówno w juniorkach, jak i w II lidze zajdziemy bardzo daleko i będziemy się bić o najwyższe miejsca - kończy siatkarka.


źródło: inf. własna

dodał: Andrzej Wojciechowski